nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

od dawny czasów wpisy tu były

lepsze i gorsze – bez ściemy

a teraz styczeń i gaśnie żarówka

- czy plamić honor i ruszyć na fejsa?

od tego, że chcę napisać to samo
co poprzednio i jeszcze poprzednio
kiedyś dawnej

marazm powszedni jak chleb

ponarzekałem?
-tak
i skończę ten wpis
pozostawiając siebie i Was

mówisz, że roboty chcą wydrzeć Ci rzecz świętą
bezcenną
niewymierną

że mały metraż,
że nie ma szynki i kawioru
że dużo nas w domu

a gdzie to uczucie wycenione na siedem stów miesięcznie?
zapach przemoczonej pieluchy i kaszki z mlekiem

i przed oczami pierdolona reklama niemowlęcej pupy smarowanej
kremem co MIŁOŚĆ pokazuje
kupisz ją w każdym hipermarkecie

mówisz, że życie nie ma sensu
że dłonie pękają na mrozie

ciężko się żyje
i podwójny ciężar na plecach przytłacza
zimą po dwakroć
skulona i przygarbiona

marzenia zamarzły – jak lód na rzece

i ten ból w dole brzucha
gdy chleb i najtańszą margarynę kupujesz
- strach – co będzie jeśli nie starczy do pierwszego

ciężej i ciężej gdy wstać musisz, biec i jechać
po 4 godzinach snu na 8 następnych
do kołchozu

nieopisane uczucie gdy dziecko z ufnością w oczach pyta:
„mamo, cy kupis mi pieska jak zalobis pieniąski?”

gdzie te stare dobre czasy
kiedy
praca- dom – praca
teraz
fejs, fejs, fej
nie je, nie pije – na fejsbuku żyje

Moi znajomi – szczera to prawda
mają zawsze tyle uśmiechu – dla mnie.
Poklepią po plecach, przytulą, pogłaskają.

Jakże wspaniały jest świat.

codziennie na ciebie spoglądam
golę, masuję, wcieram, klepię, podnoszę powieki
z niedowierzaniem, że jak?
że ja?
że zmarszczki, że brzydzszy z dnia na dzień?
że ja:
niezniszczalny
wszsytkomogący
wesoły
pewny
że doję daleko
że pieniędzy więcej niż wydam
że wielkim tego świata będę
że pomagać innym

i …k…co..?
tylko mamtalent na tiwi mi zostało.

…chciałbym wam mówić
niebalnalnego, niepospolitego
nienudnego i nieprzemakalnego.

pierwsza myśl: to jest ważne
następna myśl: to już było
następna: nic nie warte
nastepna: nieistotne
ostatnia: zamykam krzyżykiem w prawym górnym rogu

kurzy sie przestrzeń
każdy siedzi na swojej- jak mawiał poeta
i jest jak dupa – powiedział inny

a tak naprawdę do prawdy dupie daleko.

dni – kolejne zmarszczki
godziny – następny siwy włos
minuty – galopuje czas
sekundy – coraz mniej NAS

Wolność. Po co nam wolność? Dostaliśmy kredyt na 30 lat!

A teraz zapierdalaj.

… i nie wróci więcej?

było i wróciło:
zapachy – pieluch i mleka
płacz – czasami, że serce ściska
usmiech pierwszy i szeroko oczy otwarte

noce nieprzespane – raczej niemoje
uczucia mieszane
radość
zmęczenie

i szczęście


  • RSS