tak słowo owe mnie się spdobaaało,
że postanowiłem parę słów – niemało.

co takiego afirmować w dniu codziennym? -leniuchować?

czy też zapierdalać ze szmatą lub teczką – przecież pracować nie każdemu jest ciężko.

siedzieć z gazetką lub dzieckiem na kolanach uśmiechy wysyłać od wieczora do rana.

krzyczeć na ulicy, walczyć w słusznej sprawie czy leżeć pod gruszą na zielonej trawie?

to wszystko moi mili lub innych przykładów tysiące
to przecież jedno słowo a znaczeń tysiące.

więc nie czepiaj się miła koleżanko lub kolego, że sceptyczny stosunek do stanu rzeczy na świecie zastanego
przeszkadza afirmować twojego małego ;-)