nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy z okresu: 12.2005

czas w zasadzie powłuczy nogami,
przyspiesza przed sklepami
a szepnął mi do uszka:
życz wszystkim,
czy chłopiec czy dziewuszka,
SPEŁNIENIA MARZEŃ
i wiary w marzenia.
Ot co:-)
Takie i ja ślę wam życzenia.

owego słynnego dwudziestegoczwartego
grudnia roku dowolnego
włączona skrzynka z obrazem, włączona kuchenka z gazem,
a na kuchece gary pełne – za-pełne

a przy białym obrusie, praktycznym, zmywalnym – gromadka uśmiechięta, wpatrzona w pudełko gdzie PRAWDZIWE święta, prawdziwe Samo Życie, prawdziwa Miłość i wspaniałe uczucia

i już wiemy jak należy przeżyć Święta bez skazy,
jakie życzenia, jak być pięknym i doskonałym, jaki opłatek i jak go podzielić
dwa razy

Wigilia! Wieczerza! Święta!

A po jedzonku przyszła pora na pudełka.
Leżą pod drzewkiem zielonym – lecz cóż to – plastikiem powleczonym?

Debetem na koncie zapłacone,
paiery śliczne, złote i czerwone
i tylko na moment nastrój popsuć może małe dziecko, co nie ogląda seriali i krzyknie: mnie to wali!
ja chcę zabawkę a nie jakiś sweterek w kwiatuszki od cioci Frani.

ciasta i kawka

Pasterka śmierdząca wódką czystą-
na takim mrozie przecież oczywistą

ciężka dupa po dwóch dniach
nawet spacer na zgagę nie pomoże
uchowaj nas przed świętami! o Boże!

dzień interesująco się zaczyna
czeka na ciebie twórczy szum na ulicy,
kolorowe chodniki i bruk.

a w przyjaznej szkole, firmie i w urzędzie czekją wszyscy aby pomoc ci nieść

to grudzień już nastał,
to śwęta za pasem
serce otwiera się razem z kieszenią.

wesoły mikołaj czeka na znak twój
i liścik malutki aby prezentów moc
-w tę noc.

więc wstawaj szokda pięknego chmurnego dnia!
te sińce pod oczami – od czego masz mejk ap?

wstawaj! szkoda dnia!


  • RSS