nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy z okresu: 3.2005

szkoda liter, szkoda czasu
już wystarczy
i hałasu
tyle o nic

wpisom śmierć

nic nie cieszy tak jak dawniej
nowy ciuch w runsztoku cisnął
i splugawił setki złotych w pocie czoła
utyranych

a nowa guma balonowa?
czyżby też w niełaski wpadła?
w światła jupitera, wybiegu mody, niewiarygodnie długich i podkreślonych rzęs spowita czarem?
czy nie dosyć już przeżyła?
jeb ją szpilką nadmuchaną niech nie będzie już nadęta
niech sflaczeje
niech tam – stara menda!

kiedy siadłem tu na stołku,
pisać chciałem o szarzyźnie i niechęci wielkiej
ale wyszła z worka igła no i w gumę mi…

siedzę sobie przy stoliku,
głodny, Panie, jak w Narwiku,

prawda ciecze mi po brodzie,
powiem Tobie o jej nodze.

no i głodny jestem wcale,
uwierz mi – ze wstydu się palę.

i nie szukaj tu morału
gdyż na głodnego-choć prawdziwego-
nie znajdziesz go ni razu.


  • RSS