nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy z okresu: 1.2004

dom-praca-dom-i-znów-i-znów-i-znów-
i będzie poniedziałek i stanie się

kiedyś nie wierzyłem, że tak się stanie,
że będą takie poniedziałki, kiedy chce uciec byledokąd
kiedys nie wierzyłem, że będą takie piątki,
kiedy tylko myśle o poniedziałku.

wysypał się ryż z kieszeni,
dziś,

tak dawno pod kościołem,

tak dawno w tym deszczu staliśmy,
choć nie mineło tak wiele,
tak dawno to było

ja jestem Polak mały,
z przywarami i ułańską duszą niekiedy,
z całym brudem, szarością i zgiełkiem dużych miast,
ja to te kwiaty i zarośnięte ścieżki na letnich polach w świętokrzyskiem,

oto cały ja.
czasem kłótliwy, czasem troskliwy i zabawny,
czasem ogłupiały pracą
i
mający pustkę w głowie
a czasem z milionem pomysłów jak
odmienic życie…-coraz żadziej

Tak to ja
mój budzik budzik dzwoni
zwykle po 7)
tak to ja: jadę do pracy aby zarobić
tak to ja – zamykam koło,
raz i raz jeszce w tryby wciągnięty.

uwaga przeciek!

jakaś para,
płci nieznanej,
niezrozumianej może,

ale raczej ważniejsze:
że monotonia,
że smutno,
że podobnie do wczoraj,
że nawet uśmiech wymuszony
taki sam, taki inny, ale jednakowy,
i droga i klawisze, które wciskasz i nawet słowa inne pisane,
tak samo rozumiane.

już tylko gwiazdki zostały
po tej ciszy świątecznej,
kiedy leżę wsłuchując się w każdy szmer
i kiedy nic nie słyszę,
kiedy daleko
samochody tylko,
tylko zaszczeka pies,
obok muzyka cichutko,
spokój i pozytywne myśli.
wiem, że żyję,
wiem, że wszytko może być dobrze.
szkoda, że raz na rok.

kiedy nie cieszy juz
przypalony kotlet
i serial brazylijski,
kiedy nie masz czasu na filiżanke kawy,
kiedy przed brudne okulary szarość tylko widzisz,
nie szukaj kolorów

uwierz tylko w biale.
patrz tylko w czarne.


  • RSS