nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy z okresu: 8.2003

żyję w jakimś obłędzie
wszędzie

praca-dom
dom-praca

nie ma miejsca na rozmowę,
nie ma miejsca na myśli.

wszystko za mgłą,
lepiej w TV popatrzeć, uwolnić się od prób rozmyślania,
lepiej jedno piwo na zapomnienie,
długo tak jeszcze na siebie – z obrzydzeniem w lustrze:
„jak długo tak można?”

oto jestem
wyznanie niesamowite
pomiędzy szkołą a życiem
pomiędzy krzesłem i prysznicem
pomiędzy tym życiem a tym samym
-do innego odwagi nie mam -uciec

pomiędzy wszystkim co obce
wszystkim na co patrzę jak pierwszy raz
choć powtarzam do znudzenia tysiące razy

pomiędzy tym wszystkim moja głowa
włożona przez kogoś
kogo, znam, bo to ja sam.

a jednak obcy jestem tu
w swoim wykreowanym światku
tu gdzie rozgrywa się wszystko
i wszystko kończy
POWIETRZA!


  • RSS