popijam łyk, by się uspokoić.
jeszce jeden a głowie ciągle ten sam zgiełk.
trąbi na mnie samochód z dzisiejszego skrzyżowania, krzyczy wredna baba przez telefon.
nie – ona nie jest feministką, ona nie ma nic przeciwko mężczyznom – ona tak sie nie urodziła.
ona chce taka być.
napiszę ją z małej literki.