nieprzemakalny blog

ten, który nie przemaka(ł)

Wpisy z okresu: 10.2002

o niczym

6 komentarzy

o niczym wam napisze,
o niczym – to co słysze,
bo niczego dziś nie przeżyłem,
tylko plastik, szarość tylko
szorstkie słowa, zacinają pod parasol
i o twarz, wwiercają we włosy
drobne szpile, całkiem ostre

co się mogło narodzić?
przecież wszystko umiera z liśćmi,
i powietrzem,
ono zimne coraz bardziej, oddaje ciepło
bierze, to czego już nie może wziąć

a my pieprzymy głupoty kiedy to wszystko trwa

za 10 lat

5 komentarzy

pomyślę, że już czas

przyszedł i pogłaskał,
po głowie,
spojrzał w oczy,
albo nie,
nawet nie,
gdyby tylko pogłaskał i przytulił.

Jedna mała chwila.
A on?
Łzy?
Śmiech?
Sen?

ehhh, taki duży a taki głupi.

samotny,
wbity w schemat,
wbity w myślenie obce,
a ja chce zobaczyć dobro w ludziach,
nie, nie każdy kłamie

wbity
po prostu
zwyczajnie
w błoto

czy coś w tego rozumiesz?

z pewnością chodził bym ulicą,
patrzył na uśmiechnięte twarze,
i te zmęczone
i szare
ale zawsze jakieś.

takie moje gdybanie

bo jestem gdzieś obok
za szyba,
za biurkiem,
w samochodzie,

kto mi zabrał powietrze?
kto mi zabrał twój widok?


  • RSS